Pami臋tnik odnaleziony w male艅kiej skrzyni w Goblin Hell…
"Tajemnice Rookgaardu!"


Wracaj膮c z jednej z moich kilkudniowych wypraw do Grot Truj膮cych Paj膮k贸w zboczy艂em na chwil臋 z kursu, aby zag艂臋bi膰 si臋 w nieznany mi tunel. Kiedy doszed艂em do rozwidlenia tajemniczych dr贸g od razu uderzy艂 we mnie smr贸d zgnilizny. Naprzeciw mnie rozci膮ga艂a si臋 du偶a przestrze艅, a na jej 艣rodku le偶a艂y martwe cia艂a paj膮k贸w, jedne stare, inne natomiast bardzo 艣wie偶e. Wtem us艂ysza艂em odg艂osy walki kilkaset metr贸w ode mnie, rzuci艂em si臋 w szalon膮 pogo艅 za d藕wi臋kiem. Kiedy uda艂o mi si臋 dobiec do miejsca, z kt贸rego dochodzi艂y odg艂osy, zobaczy艂em staruszka walcz膮cego z wielkim Truj膮cym Paj膮kiem . Ku mojemu zaskoczeniu m臋偶czyzna nie mia艂 偶adnej broni, pomimo tego zgrabnie unika艂 cios贸w przeciwnika i szybko przechodzi艂 do kontrataku. Uda艂o si臋! Olbrzymi paj膮k si臋 wycofa艂, a ja mog艂em wyj艣膰 z ukrycia, aby przyjrze膰 si臋 staruszkowi. Kiedy odwr贸ci艂 si臋 w moim kierunku, z lekkim przestrachem spojrza艂em na jego twarz, kt贸ra by艂a ca艂a w bliznach, wielokrotnie by艂em ju偶 raniony przez stwory jednak偶e ilo艣膰 ran na jego ciele by艂a niewyobra偶alnie du偶a. Dopiero chwil臋 potem spostrzeg艂em, 偶e tajemniczy cz艂owiek nie ma r臋ki, a z jego ramienia zwisa mu tylko kr贸tki kikut. M臋偶czyzna przem贸wi艂 do mnie niezwykle donios艂ym g艂osem, zapyta艂 si臋 mnie czy chcia艂bym pozna膰 najwi臋ksze sekrety Rookgaardu. Odpar艂em, 偶e tak chocia偶 w rzeczywisto艣ci nie by艂em pewien czy mu ufa膰…
Kilka godzin p贸藕niej po d艂ugiej i wyczerpuj膮cej w臋dr贸wce po Grotach Truj膮cych Paj膮k贸w zda艂em sobie spraw臋, 偶e co chwila mijamy co艣 na kszta艂t kopc贸w.
Ben – bo tak zdecydowa艂em si臋 nazwa膰 m臋偶czyzn臋, powiedzia艂, i偶 jeste艣my ju偶 prawie u celu. Po kilku minutach stan臋li艣my nad przepa艣ci膮, jednak偶e przy
bli偶szych ogl臋dzinach uzna艂em to za wielk膮 dziur臋, kt贸rej dno by艂o dostrzegalne. Razem z Ben’em zeszli艣my na d贸艂 u偶ywaj膮c mojej wiernej liny, kt贸r膮 kiedy艣 naby艂em u Al Dee. W pewnym momencie
zrozumia艂em, 偶e stoimy nad niewielk膮 dolin膮. Ku mojemu zdumieniu spostrzeg艂em, 偶e na dole biega ogromny paj膮k, kt贸rego nigdy w 偶yciu nie widzia艂em.
To jest Tarantula – matka wszystkich paj膮k贸w na Rookgaardzie, niewielu mia艂o okazj臋 j膮 widzie膰. Wed艂ug legendy zabija艂a kiedy艣 wielu ludzi na ca艂ej wyspie, jednak wko艅cu zjawi艂 si臋 wojownik, kt贸ry zrzuci艂 j膮 do tego do艂u, gdy偶 nie mia艂 wystarczaj膮co du偶o si艂 by j膮 pokona膰. Na szcz臋艣cie Tarantula jest zbyt ci臋偶ka aby wydosta膰 si臋 z pu艂apki. – odrzek艂 Ben. Ze strachem wgapi艂em si臋 w ow艂osionego paj膮ka, kt贸ry z pewno艣ci膮 by艂 w艣ciek艂y. Chwil臋 potem Ben odwr贸ci艂 si臋 w stron臋 kierunku ,z kt贸rego przyszli艣my i skin膮艂 do mnie g艂ow膮.
Przeszed艂em par臋 krok贸w w stron臋 znajomego, nagle zda艂em sobie spraw臋, 偶e stoj臋 w zielonych oparach wydostaj膮cych si臋 z wn臋trza ziemi. Dosta艂em gwa艂townego b贸lu g艂owy, a 艣wiat zawirowa艂 mi przed oczyma. Straci艂em przytomno艣膰…

***
Kiedy si臋 ockn膮艂em poczu艂em potworny b贸l w piersiach.
Wsta艂em i nie mog艂em uwierzy膰 w to co zobaczy艂em –
przy mojej lewej piersi sta艂 wilk, kt贸ry nie zwa偶aj膮c na moje ockni臋cie, jad艂 mi臋so, on jad艂 mnie! Natychmiast odskoczy艂em od wilka i wyprowadzi艂em jeden celny cios, kt贸ry natychmiast powali艂 zwierz臋 na ziemi臋. Rozejrza艂em si臋 po okolicy – zauwa偶y艂em jedn膮 g贸r臋 oraz trzy zwa艂y kamieni przypominaj膮ce groby. Zaciekawiony si臋gn膮艂em do plecaka, jednak ku mojemu zaskoczeniu wcale go nie mia艂em! Dostrzeg艂em jednak i偶 jeden gr贸b zosta艂 odkopany, a pod nim jest du偶a pieczara. Pe艂en zainteresowania opu艣ci艂em si臋 po spr贸chnia艂ej drabinie, kt贸ra schodzi艂a w g艂膮b grobu. Nie min臋艂a chwila, a ju偶 zd膮偶y艂y otoczy膰 mnie trzy zwyk艂e paj膮ki i jeden truj膮cy! Nie min臋艂o kilkana艣cie sekund, a napastnicy le偶eli martwi na ziemi. Zrobi艂em kilka krok贸w kiedy zobaczy艂em kolejn膮 drabin臋. Zaaferowany
atakiem szed艂em dalej i nawet nie zauwa偶y艂em, i偶 z dw贸ch stron zbli偶aj膮 si臋 do mnie dwa 偶yj膮ce szkielety!
Mocno zraniony po poprzednich wydarzeniach nie wiedzia艂em co zrobi膰 i zacz膮艂em panikowa膰. Na szcz臋艣cie w ostatniej chwili przyby艂 Ben! Kiedy widzia艂em jak g艂adko jego miecz przechodzi艂 przez… ale zaraz miecz? Zdziwi艂o mnie to bardzo poniewa偶 go wcze艣niej nie mia艂… ile czasu mog艂o min膮膰 od mojego spotkania z Tarantul膮…?
Gdy szkielety pad艂y na ziemi臋 poczu艂em wielk膮 ulg臋, jednak偶e nadal by艂em zdziwiony posiadanym przez Ben’a mieczem. Ben powzi膮艂 mnie za rami臋 i pop臋dzi艂 przed siebie. O zgrozo, jakie偶 ja straszne chwile wtedy przeszed艂em: najpierw wdrapali艣my si臋 po linie, a na g贸rze ujrzeli艣my potwornie wygl膮daj膮ce Czerwie, Ben nie stara艂 si臋 ich zabija膰 tylko szybko przemkn膮艂 mi臋dzy nimi, 偶eby zaraz opu艣ci膰 si臋 do kolejnej dziury, wtem ujrzeli艣my du偶膮 po艂a膰 Truj膮cych P贸l, Ben nie zwa偶aj膮c na mnie, ponownie z艂apa艂 mnie za rami臋 i szybko przemkn膮艂 przez pola, poczu艂em znajome uczucie b贸lu g艂owy, kt贸re zaraz min臋艂o – spojrza艂em na Bena – uleczy艂 mnie, zeszli艣my po schodach, kt贸re tam by艂y…
Ujrzeli艣my drzwi zamkni臋te na klucz, na szcz臋艣cie okaza艂o si臋, 偶e m贸j znajomy ma klucz do mechanizmu!
Gdy weszli艣my od razu zobaczyli艣my dwa Czerwie, kt贸re by艂y w towarzystwie kilku Szkielet贸w. Ju偶 chcia艂em zaatakowa膰 pierwszego napastnika, kiedy pok贸j wype艂ni艂o o艣lepiaj膮ce 艣wiat艂o. Nagle wszystko usta艂o, rozejrza艂em si臋 po komnacie, aby znale藕膰 藕r贸d艂o tajemniczego blasku, jednak ujrza艂em tylko martwe potwory le偶膮ce na ziemi. Podszed艂em do p贸艂nocnej, mocno pop臋kanej i zaro艣ni臋tej 艣ciany pomieszczenia.
Przez szczelin臋 dostrzeg艂em blad膮 jak 艣ciana twarz, uda艂o mi si臋 tak偶e ujrze膰 jego sylwetk臋 w br膮zowych 艂achmanach to by艂 on – Ghoul! Nagle Ben zacz膮艂 m贸wi膰:
To Ghoul, prawdopodobnie jeden z najsilniejszych potwor贸w 偶yj膮cych na wyspie. Z jego istnieniem na Rookgardzie wi膮偶e si臋 legenda trzech poszukiwaczy przyg贸d: Urbata Afgars’a, Kendrama Benson’a oraz Polgana Bonechrusher’a. Legenda g艂osi, 偶e oni trzej pewnego dnia przechadzali si臋 po wyspie, w pewnym momencie Kendram znalaz艂 podziemn膮 jaskini臋. Kiedy ju偶 weszli do podziemnych komnat zauwa偶yli przyt艂aczaj膮ca ilo艣膰 cia艂 ludzkich w r贸偶nej fazie rozk艂adu, a na ko艅cu sta艂 Ghoul. Po d艂ugiej i wyczerpuj膮cej walce zamurowali potwora, aby ju偶 nigdy nie sia艂 艣mierci na Rookgardzie. Niestety rany jakich do艣wiadczyli by艂y 艣miertelne i w nied艂ugim czasie wszyscy trzej zmarli.
Je偶eli przyjrzysz si臋 cia艂om w tej komnacie zauwa偶ysz, 偶e dwa z nich s膮 dosy膰 艣wie偶e. Prawdopodobnie by艂y to cia艂a bohater贸w, a Kendram, kt贸ry zdo艂a艂 si臋 jeszcze wydosta膰, postawi艂 groby i umar艂. Naukowcy na wyspie nowych pr贸buj膮 si臋 dowiedzie膰 czy z ka偶dym rokiem 艣ciana jest co raz bardziej pop臋kana – by膰 mo偶e kiedy艣 Ghoul powr贸ci, by si臋 zem艣ci膰…

***
Schodzili艣my coraz bardziej w g艂膮b ziemi, mijali艣my Trolle, Orki i Wilki. Nie bardzo pami臋ta艂em co dzia艂o si臋 w ci膮gu ostatniej godziny, ale jedno by艂o dla mnie pewne – zbli偶am si臋 wielkimi krokami do najwi臋kszej tajemnicy Rookgardu! Byli艣my ju偶 bardzo blisko, kiedy nagle zewsz膮d otoczy艂y nas Minotaury. Nie zd膮偶y艂em nawet krzykn膮膰, kiedy Ben ze swoim mieczem ruszy艂 na potwory. Trzem Minotaurom 艣ci膮艂 g艂owy, natomiast pozosta艂e pad艂y na ziemie z przebit膮 klatk膮 piersiow膮.
Rozejrza艂em si臋 po pomieszczeniu i zda艂em sobie spraw臋, 偶e nie jest mi ono obce. Jak w transie podszed艂em do jednej ze 艣cian, przyjrza艂em si臋 niej i po chwili z pomi臋dzy szczelin dostrzeg艂em bardzo znajom膮 posta膰, posta膰 kt贸ra nawiedza艂a mnie w snach, gdy by艂em jeszcze ma艂y. Wtedy zrozumia艂em, 偶e nie jestem tu bez powodu i… Ben wytr膮ci艂 mnie z transu mocnym uderzeniem w policzek, spojrza艂 na mnie i ponownie zacz膮艂 m贸wi膰: Minotaur Mag, jego opowie艣膰 wi膮偶e si臋 z pradziejami Rookgardu, z czas贸w wielkiej wojny. Kiedy艣 nad wysp膮 rz膮dzi艂y w艂a艣nie Minotaury, jednak wraz z rozrostem Mintwalin - Rookgaard stawa艂 si臋 im coraz to mniej potrzebny. Jednak偶e pewnego dnia ludzie na wyspie zacz臋li rosn膮膰 w si艂臋, a kr贸l Minotaur贸w nie chc膮c straci膰 Rookgaardu wys艂a艂 na艅 kampani臋 wojskow膮 jednak obecny na wyspie Minotaur Mag w przera偶eniu zapiecz臋towa艂 komnat臋 magi膮, tak 偶e nikt nie mo偶e do niej wej艣膰, ani z niej wyj艣膰. Oto ca艂a jego historia…

***
Min臋艂o kilka dni od mojej ostatniej przygody, Ben poleci艂 mi odpocz膮膰 od tego wszystkiego powiedzia艂, 偶e kiedy nadejdzie odpowiedni moment przyjdzie po mnie, aby pokaza膰 najwi臋ksz膮 tajemnic臋 wyspy…
Wyruszyli艣my o 艣wicie sprzed p贸艂nocnej bramy miasta.
Kiedy wyszli艣my z miasta od razu dostrzeg艂em, 偶e wszystko wygl膮da inaczej. Rzeka by艂a krystalicznie czysta, plony z pola by艂y zebrane, a trawa by艂a skoszona… Godzin臋 p贸藕niej byli艣my w jaskini, kt贸r膮 od razu rozpozna艂em – by艂a to ta jaskinia, w kt贸rej po raz pierwszy spotka艂em Bena. Stan臋li艣my na ma艂ym skrawku ziemi i us艂yszeli艣my ciche chrz膮kni臋cie pod stopami. Nast臋pnie zatrzymali艣my si臋 przed morzem, ale zaraz! Wyt臋偶aj膮c wzrok ujrza艂em ma艂膮 wysepk臋 z 8 p艂on膮cymi kr臋gami i b艂yszcz膮cym przedmiotem le偶膮cym pomi臋dzy nimi, to by艂… miecz! Ben nie czekaj膮c na mnie ruszy艂 chwil臋 p贸藕niej. I zn贸w po godzinie byli艣my w kolejnym podobnym miejscu… - w jaskini pod grobem Kendrama Bensona. Odeszli艣my troch臋 dalej i ponownie Ben stan膮艂 na ma艂ej po艂aci ziemi – ponownie us艂yszeli艣my ciche chrz膮kni臋cie. Zrobili艣my ma艂y odpoczynek, w tym momencie mia艂em czas by przyjrze膰 si臋 z bliska mieczowi Bena. By艂em pewien, 偶e ju偶 gdzie艣 go widzia艂em jednak peleryna, kt贸r膮 nosi艂 m贸j znajomy skutecznie zas艂ania艂a wa偶niejsze cz臋艣ci miecza. Po kilku minutach stara艅 w rozpoznaniu miecza, wstali艣my i ponownie wyruszyli艣my…
Kiedy doszli艣my do tego samego miejsca, w kt贸rym byli艣my dwie godziny temu, od razu zauwa偶y艂em przygaszone ognie i… brak miecza! Ben zacz膮艂 m贸wi膰: Taak… My艣l臋, 偶e jeste艣 ju偶 na tyle przygotowany, aby pozna膰 t臋 tajemnic臋, a wi臋c… Miecz, kt贸ry widzia艂e艣 by艂 najpot臋偶niejszym mieczem na wyspie, ludzie nazywaj膮 go: Sword of Fury. Nikomu nie uda艂o si臋 go do tej pory zdoby膰, chocia偶 od skolonizowania wyspy min臋艂y ju偶 wieki. Wiem tylko i偶 dawno temu tajemniczy w臋drowiec szw臋da艂 si臋 po Rookgaardzie opowiadaj膮c o tajemnym zadaniu, kt贸re mo偶e wykona膰 tylko najpot臋偶niejszy mag na wyspie. Jednak偶e jak wiesz magia na Rookgaardzie jest dla nas nieuchwytna, i nadal nikomu nie uda艂o si臋 jej tu poskromi膰. Kr膮偶膮 plotki, 偶e gdzie艣 w podziemiach wyspy czai si臋 mroczny posiadacz magii, kt贸ry strze偶e miecza. Przez wieki w臋drowcy na Rookgaardzie pr贸bowali zg艂臋bi膰 tajemnice tego pradawnego miecza, jednak na pr贸偶no… Miecz nadal pozostaje nieuchwytny dla wszystkich i by膰 mo偶e tak pozostanie na zawsze…
Nagle zrobi艂o si臋 ciemno, a stoj膮cy obok mnie Ben znikn膮艂 w teleporcie, zd膮偶y艂em tylko zobaczy膰 znikaj膮c膮 kling臋 tajemnego Miecza Furii…

***
Od tej chwili min臋艂y ju偶 2 miesi膮ce, a ja nadal nie znam prawdziwego pochodzenia tego偶 jegomo艣cia, kt贸ry otworzy艂 mi oczy na 艣wiat pe艂en sekret贸w. Po jego znikni臋ciu pr贸bowa艂em odgadn膮膰 tajemnic臋 Miecza Furii, lecz na marne. Dzisiaj wyruszam na g艂贸wny kontynent, aby zag艂臋bi膰 si臋 we wszystkim co na nim tajemnicze. By膰 mo偶e kiedy艣 si臋 jeszcze spotkamy, ale teraz chcia艂bym odkry膰 pewien mroczny sekret Yalahar…
***
Kilka godzin p贸藕niej po d艂ugiej i wyczerpuj膮cej w臋dr贸wce po Grotach Truj膮cych Paj膮k贸w zda艂em sobie spraw臋, 偶e co chwila mijamy co艣 na kszta艂t kopc贸w.
Ben – bo tak zdecydowa艂em si臋 nazwa膰 m臋偶czyzn臋, powiedzia艂, i偶 jeste艣my ju偶 prawie u celu. Po kilku minutach stan臋li艣my nad przepa艣ci膮, jednak偶e przy
bli偶szych ogl臋dzinach uzna艂em to za wielk膮 dziur臋, kt贸rej dno by艂o dostrzegalne. Razem z Ben’em zeszli艣my na d贸艂 u偶ywaj膮c mojej wiernej liny, kt贸r膮 kiedy艣 naby艂em u Al Dee. W pewnym momencie
zrozumia艂em, 偶e stoimy nad niewielk膮 dolin膮. Ku mojemu zdumieniu spostrzeg艂em, 偶e na dole biega ogromny paj膮k, kt贸rego nigdy w 偶yciu nie widzia艂em.
To jest Tarantula – matka wszystkich paj膮k贸w na Rookgaardzie, niewielu mia艂o okazj臋 j膮 widzie膰. Wed艂ug legendy zabija艂a kiedy艣 wielu ludzi na ca艂ej wyspie, jednak wko艅cu zjawi艂 si臋 wojownik, kt贸ry zrzuci艂 j膮 do tego do艂u, gdy偶 nie mia艂 wystarczaj膮co du偶o si艂 by j膮 pokona膰. Na szcz臋艣cie Tarantula jest zbyt ci臋偶ka aby wydosta膰 si臋 z pu艂apki. – odrzek艂 Ben. Ze strachem wgapi艂em si臋 w ow艂osionego paj膮ka, kt贸ry z pewno艣ci膮 by艂 w艣ciek艂y. Chwil臋 potem Ben odwr贸ci艂 si臋 w stron臋 kierunku ,z kt贸rego przyszli艣my i skin膮艂 do mnie g艂ow膮.
Przeszed艂em par臋 krok贸w w stron臋 znajomego, nagle zda艂em sobie spraw臋, 偶e stoj臋 w zielonych oparach wydostaj膮cych si臋 z wn臋trza ziemi. Dosta艂em gwa艂townego b贸lu g艂owy, a 艣wiat zawirowa艂 mi przed oczyma. Straci艂em przytomno艣膰…

***
Kiedy si臋 ockn膮艂em poczu艂em potworny b贸l w piersiach.
Wsta艂em i nie mog艂em uwierzy膰 w to co zobaczy艂em –
przy mojej lewej piersi sta艂 wilk, kt贸ry nie zwa偶aj膮c na moje ockni臋cie, jad艂 mi臋so, on jad艂 mnie! Natychmiast odskoczy艂em od wilka i wyprowadzi艂em jeden celny cios, kt贸ry natychmiast powali艂 zwierz臋 na ziemi臋. Rozejrza艂em si臋 po okolicy – zauwa偶y艂em jedn膮 g贸r臋 oraz trzy zwa艂y kamieni przypominaj膮ce groby. Zaciekawiony si臋gn膮艂em do plecaka, jednak ku mojemu zaskoczeniu wcale go nie mia艂em! Dostrzeg艂em jednak i偶 jeden gr贸b zosta艂 odkopany, a pod nim jest du偶a pieczara. Pe艂en zainteresowania opu艣ci艂em si臋 po spr贸chnia艂ej drabinie, kt贸ra schodzi艂a w g艂膮b grobu. Nie min臋艂a chwila, a ju偶 zd膮偶y艂y otoczy膰 mnie trzy zwyk艂e paj膮ki i jeden truj膮cy! Nie min臋艂o kilkana艣cie sekund, a napastnicy le偶eli martwi na ziemi. Zrobi艂em kilka krok贸w kiedy zobaczy艂em kolejn膮 drabin臋. Zaaferowany
atakiem szed艂em dalej i nawet nie zauwa偶y艂em, i偶 z dw贸ch stron zbli偶aj膮 si臋 do mnie dwa 偶yj膮ce szkielety!
Mocno zraniony po poprzednich wydarzeniach nie wiedzia艂em co zrobi膰 i zacz膮艂em panikowa膰. Na szcz臋艣cie w ostatniej chwili przyby艂 Ben! Kiedy widzia艂em jak g艂adko jego miecz przechodzi艂 przez… ale zaraz miecz? Zdziwi艂o mnie to bardzo poniewa偶 go wcze艣niej nie mia艂… ile czasu mog艂o min膮膰 od mojego spotkania z Tarantul膮…?
***
Gdy szkielety pad艂y na ziemi臋 poczu艂em wielk膮 ulg臋, jednak偶e nadal by艂em zdziwiony posiadanym przez Ben’a mieczem. Ben powzi膮艂 mnie za rami臋 i pop臋dzi艂 przed siebie. O zgrozo, jakie偶 ja straszne chwile wtedy przeszed艂em: najpierw wdrapali艣my si臋 po linie, a na g贸rze ujrzeli艣my potwornie wygl膮daj膮ce Czerwie, Ben nie stara艂 si臋 ich zabija膰 tylko szybko przemkn膮艂 mi臋dzy nimi, 偶eby zaraz opu艣ci膰 si臋 do kolejnej dziury, wtem ujrzeli艣my du偶膮 po艂a膰 Truj膮cych P贸l, Ben nie zwa偶aj膮c na mnie, ponownie z艂apa艂 mnie za rami臋 i szybko przemkn膮艂 przez pola, poczu艂em znajome uczucie b贸lu g艂owy, kt贸re zaraz min臋艂o – spojrza艂em na Bena – uleczy艂 mnie, zeszli艣my po schodach, kt贸re tam by艂y…
Ujrzeli艣my drzwi zamkni臋te na klucz, na szcz臋艣cie okaza艂o si臋, 偶e m贸j znajomy ma klucz do mechanizmu!
Gdy weszli艣my od razu zobaczyli艣my dwa Czerwie, kt贸re by艂y w towarzystwie kilku Szkielet贸w. Ju偶 chcia艂em zaatakowa膰 pierwszego napastnika, kiedy pok贸j wype艂ni艂o o艣lepiaj膮ce 艣wiat艂o. Nagle wszystko usta艂o, rozejrza艂em si臋 po komnacie, aby znale藕膰 藕r贸d艂o tajemniczego blasku, jednak ujrza艂em tylko martwe potwory le偶膮ce na ziemi. Podszed艂em do p贸艂nocnej, mocno pop臋kanej i zaro艣ni臋tej 艣ciany pomieszczenia.
Przez szczelin臋 dostrzeg艂em blad膮 jak 艣ciana twarz, uda艂o mi si臋 tak偶e ujrze膰 jego sylwetk臋 w br膮zowych 艂achmanach to by艂 on – Ghoul! Nagle Ben zacz膮艂 m贸wi膰:
To Ghoul, prawdopodobnie jeden z najsilniejszych potwor贸w 偶yj膮cych na wyspie. Z jego istnieniem na Rookgardzie wi膮偶e si臋 legenda trzech poszukiwaczy przyg贸d: Urbata Afgars’a, Kendrama Benson’a oraz Polgana Bonechrusher’a. Legenda g艂osi, 偶e oni trzej pewnego dnia przechadzali si臋 po wyspie, w pewnym momencie Kendram znalaz艂 podziemn膮 jaskini臋. Kiedy ju偶 weszli do podziemnych komnat zauwa偶yli przyt艂aczaj膮ca ilo艣膰 cia艂 ludzkich w r贸偶nej fazie rozk艂adu, a na ko艅cu sta艂 Ghoul. Po d艂ugiej i wyczerpuj膮cej walce zamurowali potwora, aby ju偶 nigdy nie sia艂 艣mierci na Rookgardzie. Niestety rany jakich do艣wiadczyli by艂y 艣miertelne i w nied艂ugim czasie wszyscy trzej zmarli.
Je偶eli przyjrzysz si臋 cia艂om w tej komnacie zauwa偶ysz, 偶e dwa z nich s膮 dosy膰 艣wie偶e. Prawdopodobnie by艂y to cia艂a bohater贸w, a Kendram, kt贸ry zdo艂a艂 si臋 jeszcze wydosta膰, postawi艂 groby i umar艂. Naukowcy na wyspie nowych pr贸buj膮 si臋 dowiedzie膰 czy z ka偶dym rokiem 艣ciana jest co raz bardziej pop臋kana – by膰 mo偶e kiedy艣 Ghoul powr贸ci, by si臋 zem艣ci膰…

***
Schodzili艣my coraz bardziej w g艂膮b ziemi, mijali艣my Trolle, Orki i Wilki. Nie bardzo pami臋ta艂em co dzia艂o si臋 w ci膮gu ostatniej godziny, ale jedno by艂o dla mnie pewne – zbli偶am si臋 wielkimi krokami do najwi臋kszej tajemnicy Rookgardu! Byli艣my ju偶 bardzo blisko, kiedy nagle zewsz膮d otoczy艂y nas Minotaury. Nie zd膮偶y艂em nawet krzykn膮膰, kiedy Ben ze swoim mieczem ruszy艂 na potwory. Trzem Minotaurom 艣ci膮艂 g艂owy, natomiast pozosta艂e pad艂y na ziemie z przebit膮 klatk膮 piersiow膮.
Rozejrza艂em si臋 po pomieszczeniu i zda艂em sobie spraw臋, 偶e nie jest mi ono obce. Jak w transie podszed艂em do jednej ze 艣cian, przyjrza艂em si臋 niej i po chwili z pomi臋dzy szczelin dostrzeg艂em bardzo znajom膮 posta膰, posta膰 kt贸ra nawiedza艂a mnie w snach, gdy by艂em jeszcze ma艂y. Wtedy zrozumia艂em, 偶e nie jestem tu bez powodu i… Ben wytr膮ci艂 mnie z transu mocnym uderzeniem w policzek, spojrza艂 na mnie i ponownie zacz膮艂 m贸wi膰: Minotaur Mag, jego opowie艣膰 wi膮偶e si臋 z pradziejami Rookgardu, z czas贸w wielkiej wojny. Kiedy艣 nad wysp膮 rz膮dzi艂y w艂a艣nie Minotaury, jednak wraz z rozrostem Mintwalin - Rookgaard stawa艂 si臋 im coraz to mniej potrzebny. Jednak偶e pewnego dnia ludzie na wyspie zacz臋li rosn膮膰 w si艂臋, a kr贸l Minotaur贸w nie chc膮c straci膰 Rookgaardu wys艂a艂 na艅 kampani臋 wojskow膮 jednak obecny na wyspie Minotaur Mag w przera偶eniu zapiecz臋towa艂 komnat臋 magi膮, tak 偶e nikt nie mo偶e do niej wej艣膰, ani z niej wyj艣膰. Oto ca艂a jego historia…

***
Min臋艂o kilka dni od mojej ostatniej przygody, Ben poleci艂 mi odpocz膮膰 od tego wszystkiego powiedzia艂, 偶e kiedy nadejdzie odpowiedni moment przyjdzie po mnie, aby pokaza膰 najwi臋ksz膮 tajemnic臋 wyspy…
Wyruszyli艣my o 艣wicie sprzed p贸艂nocnej bramy miasta.
Kiedy wyszli艣my z miasta od razu dostrzeg艂em, 偶e wszystko wygl膮da inaczej. Rzeka by艂a krystalicznie czysta, plony z pola by艂y zebrane, a trawa by艂a skoszona… Godzin臋 p贸藕niej byli艣my w jaskini, kt贸r膮 od razu rozpozna艂em – by艂a to ta jaskinia, w kt贸rej po raz pierwszy spotka艂em Bena. Stan臋li艣my na ma艂ym skrawku ziemi i us艂yszeli艣my ciche chrz膮kni臋cie pod stopami. Nast臋pnie zatrzymali艣my si臋 przed morzem, ale zaraz! Wyt臋偶aj膮c wzrok ujrza艂em ma艂膮 wysepk臋 z 8 p艂on膮cymi kr臋gami i b艂yszcz膮cym przedmiotem le偶膮cym pomi臋dzy nimi, to by艂… miecz! Ben nie czekaj膮c na mnie ruszy艂 chwil臋 p贸藕niej. I zn贸w po godzinie byli艣my w kolejnym podobnym miejscu… - w jaskini pod grobem Kendrama Bensona. Odeszli艣my troch臋 dalej i ponownie Ben stan膮艂 na ma艂ej po艂aci ziemi – ponownie us艂yszeli艣my ciche chrz膮kni臋cie. Zrobili艣my ma艂y odpoczynek, w tym momencie mia艂em czas by przyjrze膰 si臋 z bliska mieczowi Bena. By艂em pewien, 偶e ju偶 gdzie艣 go widzia艂em jednak peleryna, kt贸r膮 nosi艂 m贸j znajomy skutecznie zas艂ania艂a wa偶niejsze cz臋艣ci miecza. Po kilku minutach stara艅 w rozpoznaniu miecza, wstali艣my i ponownie wyruszyli艣my…
***
Kiedy doszli艣my do tego samego miejsca, w kt贸rym byli艣my dwie godziny temu, od razu zauwa偶y艂em przygaszone ognie i… brak miecza! Ben zacz膮艂 m贸wi膰: Taak… My艣l臋, 偶e jeste艣 ju偶 na tyle przygotowany, aby pozna膰 t臋 tajemnic臋, a wi臋c… Miecz, kt贸ry widzia艂e艣 by艂 najpot臋偶niejszym mieczem na wyspie, ludzie nazywaj膮 go: Sword of Fury. Nikomu nie uda艂o si臋 go do tej pory zdoby膰, chocia偶 od skolonizowania wyspy min臋艂y ju偶 wieki. Wiem tylko i偶 dawno temu tajemniczy w臋drowiec szw臋da艂 si臋 po Rookgaardzie opowiadaj膮c o tajemnym zadaniu, kt贸re mo偶e wykona膰 tylko najpot臋偶niejszy mag na wyspie. Jednak偶e jak wiesz magia na Rookgaardzie jest dla nas nieuchwytna, i nadal nikomu nie uda艂o si臋 jej tu poskromi膰. Kr膮偶膮 plotki, 偶e gdzie艣 w podziemiach wyspy czai si臋 mroczny posiadacz magii, kt贸ry strze偶e miecza. Przez wieki w臋drowcy na Rookgaardzie pr贸bowali zg艂臋bi膰 tajemnice tego pradawnego miecza, jednak na pr贸偶no… Miecz nadal pozostaje nieuchwytny dla wszystkich i by膰 mo偶e tak pozostanie na zawsze…
Nagle zrobi艂o si臋 ciemno, a stoj膮cy obok mnie Ben znikn膮艂 w teleporcie, zd膮偶y艂em tylko zobaczy膰 znikaj膮c膮 kling臋 tajemnego Miecza Furii…

***
Od tej chwili min臋艂y ju偶 2 miesi膮ce, a ja nadal nie znam prawdziwego pochodzenia tego偶 jegomo艣cia, kt贸ry otworzy艂 mi oczy na 艣wiat pe艂en sekret贸w. Po jego znikni臋ciu pr贸bowa艂em odgadn膮膰 tajemnic臋 Miecza Furii, lecz na marne. Dzisiaj wyruszam na g艂贸wny kontynent, aby zag艂臋bi膰 si臋 we wszystkim co na nim tajemnicze. By膰 mo偶e kiedy艣 si臋 jeszcze spotkamy, ale teraz chcia艂bym odkry膰 pewien mroczny sekret Yalahar…
