Artykuły

JesteÅ› tutaj: hunted.pl » artykuÅ‚y » Legendarny statek widmo – WymysÅ‚y żeglarzy, czy Å›miercionoÅ›na rzeczywistość?

Owóż okręt widmowy, co mroku i burzy. Od wieków niegościnne oceany płuży, biedne serce żeglarza z przerażenia stawa, ilekroć się ukaże jak zmarłego zjawa.
Opowieści oraz legendy o upiornych statkach widmach wzbudzały w nas ciekawość od wieków. Tajemnicze statki z załogą potępionych dusz majaczących nocą, z którego słychać jęki zmarłych marynarzy, czy też statek, którego załoga rozpłynęła się we mgle. Możemy więc przewidzieć czy w oceanach nie kryje się o wiele więcej zjaw niż na wszystkich cmentarzach na świecie. Czy jest to możliwe? Czy istnieje wyjaśnienie skąd biorą się statki widmo? Czy powinniśmy wierzyć w duchy i się ich obawiać?

Morze jest granicą między niebem a ziemią. Kryje w sobie wiele tajemnic, a nawet ludzkich dramatów. Dno morza pochłonęło miliony ludzi, wielu zginęło podczas katastrof, które stały się legendami. Jednak co tak na prawdę stało się z duszami zmarłych? Są tacy którzy twierdzą, że dusze topielców nigdy nie zaznają spokoju. Błąkają się po oceanach i nawiedzają statki, którymi niegdyś płynęli. Historia mórz i oceanów sięga dawien dawna i obfituje w legendy o statkach widmach z załogami dawno zmarłych marynarzy, a także opowieści o dryfujących na morzach pustych statkach, z których ludzie zginęli w niewiadomy sposób. Podobno i dzisiaj również możemy napotkać na swojej drodze statki widmo. Zanim jednak zaczniemy się bać warto zastanowić się co tak na prawdę spotkaliśmy na swojej drodze. Czy przypadkowo dryfujący statek możemy nazwać widmo?



Każdy z nas spotkał się kiedyś z przerażającymi, mrożącymi krew w żyłach opowieściach o statkach widmo, które żeglowały beztrosko po ziemskich wodach, bez załogi. O tych statkach, które wynurzały się znikąd, które czaiły się tuż za rogiem lub w oddali mrocznej mgły, tylko po to aby nas nastraszyć, po czym gdzieś znikały. Legendy o statkach widmo bardzo często budzą wielkie zainteresowanie wśród słuchaczy po czym stają się wielką inspiracją do napisania książki lub scenariusza filmowego.
Legendy o statkach widmach krążą od czasu kiedy ludzie po raz pierwszy wypłynęli na morze. Od tamtej pory straszną rzeczą jest ujrzeć pusty statek. Ale jak to się dzieje, że statki zostają opuszczone?

Wśród całej społeczności Tibijskiej ciekawość wzbudza Ghost Ship, którego historia nie jest nikomu znana. Ghost Ship jest to statek duchów, jednak niektórzy zaliczają go do upiornego statku widmo. Rzadko się trafia na ten statek, ale kiedy już się trafi, nie każdy wychodzi z niego żywo. Aby móc dostać się na statek należy wsiąść na statek w Venore i obrać kierunek na Darashię. Niektóre osoby, które dostały się na pokład statku duchów zginęły tam. Dokładnie nikt nie wie co się z nimi stało. Nikt nie mógł odnaleźć ciał denatów. Ich dusze ponoć nadal błąkają się po pokładzie. Tajemnicą również jest to skąd wziął się ten statek. W wielu tawernach przy piwach i rumie nadal toczą się zawzięte rozmowy na temat statku duchów. W świecie społeczności tibijskiej możemy znaleźć wielu piratów, znaleźli się tacy, którzy odważyli się wsiąść na własną łajbę i popłynąć szlakiem zaginionego statku.


WracajÄ…c jednak do jego historii, istnieje wiele legend. PierwszÄ… z nich jest legenda o tym, że to stary zatopiony statek towarowo – transportowy, jednak nic na to nie wskazuje. Wciąż brakuje na ten temat wiele dowodów. InnÄ… legendÄ… jest to, że ten statek byÅ‚ kiedyÅ› wykorzystywany przez piratów do werbowania ludzi, którzy później stali siÄ™ niewolnikami. Po czym, w krótkiej historii udaÅ‚o im siÄ™ wydostać spod pokÅ‚adu i zabić piratów. Kiedy pÅ‚ynÄ™li statkiem do Ankh tam po drodze napotkali morskie potwory, które przejęły statek, wybijajÄ…c niewolników. Dusze piratów oraz niewolników nadal błąkajÄ… siÄ™ po pokÅ‚adzie toczÄ…c ze sobÄ… wojnÄ™, przez co zawsze w okół statku jest bardzo niespokojnie. Miejscowa legenda na wyspie Cormaya mówi o tym, że na wraku błąka siÄ™ okoÅ‚o 24 dusz, które zatonęły razem ze statkiem. IstniejÄ… także legendy o szalonych sztormach, na których rozbijaÅ‚o siÄ™ wiele statków, w tym wÅ‚aÅ›nie statek duchów. SÄ… to jednak opowieÅ›ci nie potwierdzone, które czÄ™sto stajÄ… siÄ™ też tematem wielu sporów wÅ›ród piratów i żeglarzy.

W starych, niedostępnych już archiwach jeden z kapitanów odnalazł bardzo starą i zniszczoną mapę, która prawdopodobnie należała do kapitana statku, którzy teraz jest okrzyknięty jako statek duchów.


Kapitan Fearless na podstawie aktualnych map oraz własnego doświadczenia postanowił odtworzyć mapę, na podstawie której zamierzał wypłynąć razem ze swoją załogą w rejs w poszukiwaniu statku widmo.


Przygotowania do wyprawy trwały ponad dwa miesiące, w tym czasie Kapitan Fearless zdążył również zwerbować nowych marynarzy, gotowych do wypłynięcia w poszukiwaniu prawdy o statku widmo. Ów Kapitan nie pierwszy raz płyną w taką podróż i nie pierwszy raz ma zamiar spotkać się ze statkiem. Cała wyprawa miała potrwać około trzech tygodni, jednak czy rzeczywiście trwała ona tyle czasu?

Załoga już po trzech dniach od wypłynięcia z portu zaczęła zachowywać się dziwnie. Niektórzy zaczęli chorować. Jednak tutaj panika nie była potrzebna, a wszystko to za sprawą niezdrowych ryb. Po ponad 10 dniach morskiej wędrówki załoga zaczęła prawdziwe poszukiwania statku w rejonie Y. To były najgorsze ich dni. Właśnie kończyła się jesień, nie była to zbyt dobra pora na żeglugę, w tym rejonie panowała bardzo duża burza. Kapitan Nieustraszony jednak postanowił nie zawracać, tym czasem doszły wiadomości, że na morzu rozpętał się prawdziwy cyklon. Przez 3 dni załoga próbowała uciec z tego koszmaru. Ich statek był doszczętnie zniszczony, mieli tylko 2 szalupy ratunkowe, które mogły zmieścić razem 24 osoby, kiedy załoga liczyła 30 osób. Dryfowali oni w szalupach niezliczoną ilość dni i nocy dzielnie wypatrując statku widmo. Według obliczeń minęły już 2 tygodnie, a statku nadal nie było? Czy statek widmo przejął kontrolę nad losem zagubionych marynarzy? Którejś ciężkiej, mrocznej i bardzo mroźnej nocy, opanowała nas mgła. Widoczność była równa zeru, sięgała do 2-3 metrów. Kiedy wszyscy byli pogrążeni w głębokim śnie, jeden z członków załogi dojrzał na horyzoncie światło. Rzeczą niemożliwą było dojrzenie światła w tak gęstej mgle z odległości 20 metrów. Wtedy Morehouse obudził pierwszego kapitana, ten zrywając się na nogi, postawił załogę w gotowości. To co się zaraz miało stać, całkowicie opętało marynarzy. Ujrzeli oni pięknego 3 masztowca, który wyglądał na bardzo starego i zniszczonego. Nic w tym dziwnego by nie było, oprócz tego, że poszukiwany przez nich statek posiada tylko 2 maszty. Przepłynęli oni przez ten statek tak jakby był on zrobiony we mgle. W czasie kilkuminutowej podróży we statku widmo mogli oni się wsłuchać w piękną muzykę szantową i ujrzeć zjawę.

Kiedy marynarze po trzytygodniowym rejsie dopłynęli do brzegu, okazało się, że nie było ich tydzień dłużej. Powstawało coraz więcej plotek, mitów oraz legend na temat co załoga Kapitana Fearlessa przeżyła na morzu. Niestety nie udało im się odnaleźć poszukiwanego statku. Czy to co przydarzyło się załodze może być w jakikolwiek sposób wyjaśnione? Czy możemy bać się przeklętych mórz i oceanów, które w składzie ze statkami zaginają czasoprzestrzeń i igrają z naszym życiem? Może jest to sposób obrony przed okrutnymi grabieżcami, którzy nieustannie próbują ograbiać statki i czerpać z tego własne korzyści majątkowe?

Na temat podróży powstała bardzo ciekawa legenda dotycząca tego co się stało na morzu. Opowieść mówiła o tym, że marynarze dzień przed napotkaniem statku widmo zwariowali doszczętnie tak, że nawet myliła im się pora dnia. Ujrzeli oni statek w oddali, a kiedy do niego podpłynęli był on zniszczony i posiadał dwa maszty. W tym jeden z nich był bardzo podarty, stery były nienaruszone, natomiast reszta urządzeń naprowadzających i nawigacyjnych całkowicie została zniszczona. Tam kapitan znalazł bardzo podobną i zbliżoną mapę do tej, którą dostał z archiwum. Jednak statek tymczasem był oddalony o około 200 mil od pierwotnego celu i kierował się się w stronę Edron. Tam dopadli ich piraci, którzy płynęli do Liberty Bay. Na temat tej plotki powstało wiele dochodzeń oraz innych opowieści. Jednak po kilku miesiącach legenda ta została obalona, a osoba, która tak sprytnie to wymyśliła została stracona.


Czy możemy uniknąć tragedii oraz spotkań z niechcianymi na naszej trasie statkami widmo? W świecie marynarzy istnieje bardzo wiele przesądów, dzięki którym możemy uniknąć śmierci na morzu. Nie można gwizdać na morzu, gdyż możemy sprowadzić sztorm na nasz statek. Na pokładzie również przynoszą pecha księża czy kobiety, a nawet rudowłosi. Rekin płynący za statkiem wróży nieszczęście, gdyż potrafi wyczuć śmierć marynarzy. Mewy natomiast unoszą dusze zmarłych marynarzy więc nie wolno ich zabijać, bo właśnie wtedy możemy sprowadzić na siebie ich gniew, najczęściej wtedy możemy napotkać statek widmo, lecz nie wyjdziemy z tego żywi. Przesądny marynarz nie wypłynie z portu w piątek, ponieważ w piątek zmarł Jezus.

A jak mają się opowieści w prawdziwym życiu?

Istnieje tysiące statków widmo, lecz tylko niektóre z nich są warte uwagi lub mają specjalną historię, dowiedzmy się czegoś więcej o:

Titanic – niezatapialny transatlantyk


Brytyjski transatlantyk, który z 14 na 15 kwietnia 1912 roku, podczas swojego dziewiczego rejsu zderzyÅ‚ siÄ™ z górÄ… lodowÄ… i zatonÄ…Å‚. Jednak co tak na prawdÄ™ byÅ‚o prawdziwÄ… przyczynÄ… tragedii? Czy byÅ‚a to tylko już tu wspomniana arogancja i brawura kapitana Smitha? Czy byÅ‚y to tylko chore ambicje Ismay'a i Andrewsa? Fakty oraz plotki stawiajÄ… na planowany zamach terrorystyczny, którego start miaÅ‚ zacząć siÄ™ wÅ‚aÅ›nie pod pokÅ‚adem. IstniejÄ… przypuszczenia, że statek nie zderzyÅ‚ siÄ™ z górÄ… lodowÄ…, lecz pod jego pokÅ‚adem eksplodowaÅ‚a bomba. A teraz wszystkie dusze, które zostaÅ‚y tam uwiÄ™zione nie mogÄ… siÄ™ wydostać, ze statku i wciąż nawiedzajÄ… okolicÄ™, w której zdarzyÅ‚a siÄ™ katastrofa. A na statku „nadal gra muzyka i oni taÅ„czÄ… wciąż” – jak Å›piewa Jan Borysewicz, wokalista Lady Panku.

Zagadkowy Mary Celeste


Najsłynniejszym spośród statków- -widm stała się brygantyna Mary Celeste. Istnieje wiele hipotez dotyczących nagłego zniknięcia załogi statku. Najbardziej prawdopodobna jest taka, że załoga wyczuła opary alkoholu wydobywające się z beczek i z obawy przed eksplozją błyskawicznie opuściła statek i nie zdołała nań powrócić.
Wkrótce po odnalezieniu "Mary Celeste" pojawiła się teoria, że winien wszystkiemu był chory umysłowo kucharz, który otruł wszystkich członków załogi, po czym opuścił statek na jedynej szalupie ratunkowej i zapewne zginął.

W styczniu 1884 roku w londyńskim periodyku "Cornhill Magazine" ukazał się artykuł podpisany przez dr J. Habakuka Jephsona, który twierdził, że był pasażerem "Mary Celeste" w czasie fatalnego rejsu i wie co się wówczas stało. Nie przedstawił wcześniej swej wersji wypadków bowiem bał się, że zostanie poczytany za szaleńca, ale w obliczu zbliżającej się śmierci postanowił, mimo wszystko, opowiedzieć, co się 13 lat wcześniej wydarzyło.

Queen Mary - szary duch


Statek ten znany jest również pod nazwÄ… „Szary Duch” i obecnie sÅ‚uży jako hotel i atrakcja turystyczna. Mówi siÄ™, że w różnych jego częściach straszÄ… duchy. GoÅ›cie relacjonowali, że na basenie w sekcji pierwszej klasy widzieli jakieÅ› postacie w strojach kÄ…pielowych i sÅ‚yszeli odgÅ‚osy wskakiwania do wody, choć nikogo tam nie byÅ‚o. Także w pomieszczeniach trzeciej klasy sÅ‚ychać pÅ‚acz niewinnych, którzy zginÄ™li na pokÅ‚adzie. W salonie widziano też ubranÄ… na biaÅ‚o taÅ„czÄ…cÄ… kobietÄ™.

Jak to się dzieje, że spotykamy statki widmo? Czy da się wyjaśnić wszystkie przypadki? Czy rzeczywiście statki są wymysłem żeglarzy czy rzeczywistością, która niesie śmierć setkom ludzi? W 100% nie da się tego rozwikłać ani odpowiedzieć na pytanie, wielu mądrych ludzi zadaje sobie to pytanie i próbuje z nim walczyć, jednak jak widać do tej pory bezskutecznie. A kiedy sami natrafiają na statek widmo, snują naukowe teorie, które potem i tak zostają obalane z nieznanych nam przyczyn. Tak więc możemy sądzić, że statki widmo nie są śmiercionośną rzeczywistością ani też wymysłem żeglarzy. One istnieją. Istnieją i nie są tak groźne jak w opowieściach. Opowieści i legendy są po to aby interesować słuchaczy lub czytelników, dlatego też często dodaje się do nich trochę pikanterii oraz zmyślonych wątków grozy. Widmo, czy inaczej fatamorgana to po prostu niewyjaśnione załamania światła w przyrodzie. Opustoszałe statki to statki puste bez załogi, które nasuwają nam wiele pytań oraz teorii. W takim wypadku nasz mózg zaczyna wariować, nie potrafi odebrać i przetworzyć tego wszystkiego. I razem z niekiedy panującymi załamaniami pogody na morzu w naszych umysłach powstają statki widmo, czyli zwykłe opustoszałe statki dryfujące po morzach i oceanach.


Gdy wypływał z portu stary bryg, jego losów nie znał wtedy nikt. Nikt nie wiedział o tym, że statkiem widmem stanie sie stary bryg.

Åšwiaty podglÄ…dowe 2012-05-12 11:39
Znajdź swój kolor! 2012-02-10 20:46