Witajcie! TibiaRp.com przeprowadziła dość nietypowy wywiad. Nie jest to gracz, przedstawiciel Cipsoftu, lecz NPC! Zachęcam do czytania!

TibiaRP: Witajcie, Maryza i Jimbim, jestem z TibiaRP i chciałbym przeprowadzić wywiad z wami, moglibyście poświęcić trochę czasu, byłoby super!
Maryza i Jimbim: Mówisz do mnie?
TibiaRP: Oh, myślałem, że przeprowadzę wywiad z wami w tym samym czasie.
Maryza i Jimbim: Mówisz do mnie?
TibiaRP: Hmm, tak i nie. Mówię do was OBYDWU.
Maryza i Jimbim: Mówisz do mnie?
TibiaRP: ...<wzdycha> Witaj Jimbim!
Jimbim: Witaj w Jolly Axeman! Chcesz flachÄ™ browaru?
TibiaRP: Nie, dziękuję. Myślę nad przeprowadzeniem wywiadu z wami dla TibiaRP. Poświęcisz czas dla mnie?
Jimbim: Hmm, przypuszczam, że tak... biznes jest teraz tak spokojny.
TibiaRP: Możesz powiedzieć co robisz w tej tawernie?
Jimbim: Prowadzę Jolly Axemana z moją żoną, Maryzą. Ja obsługuję, zaś ona smaży. Może teraz chcesz wielki kufel piwska?
TibiaRP: Um, wolę nie. Wolę nie pić w czasie pracy.
Jimbim: Nonsens! Musisz coś zamówić!
TibiaRP: No więc, poproszę szklankę wody.
Jimbim: Wodę?! Huh, wy orkowie jesteście porąbaną rasą...
TibiaRP: Orkiem? Ja jestem czło...
Jimbim: No dobra, masz swojÄ… wodÄ™, orku.
TibiaRP: Ale tutaj widzę drugiego krasnoluda, mężczyznę. Powiedziałeś, iż prowadzisz Jolly ze swoją żoną.
Jimbim: Mężczyzną?! Moja żona?! A teraz spójrz, nie jestem zainteresowany takim biznesem.
TibiaRP: Zatem, on, znaczy się ona, to twoja żona? Czy ooona ma brodę?
Jimbim: Ano, ma. Im większa tym lepsza. Jestem szczęściarzem, bo nie każda kobieta ma taką brodę, jaką ma moja.
TibiaRP: Każda krasnoludka ma brodę?
Jimbim: Oczywiście! Czy to nie jest to samo co dla Minotaurów?
TibiaRP: Minotaurów?
Jimbim: Jakiś ja głupi! Przepraszam, orku.
TibiaRP: Lecimy dalej, Jimbim! Dziękuję za wszystko.
Jimbim: Następnym razem zamów piwo!
TibiaRP: Zobaczymy. Witaj Maryzo!
Maryza: Witaj witaj, usiądź proszę! Mogę cię zainteresować stekiem ze smoka?
TibiaRP: Nie, dziękuję. Chciałbym przeprowadzić wywiad z tobą, jestem reporterem z TibiaRP.
Maryza: Okej, może się zmieścimy w czasie.
TibiaRP: Na poczÄ…tek, co robisz w Jolly Axemanie?
Maryza: Przyrządzam grzyby, grzybowe ciasta, grzybową sałatkę, ser robiony z grzybów, mus grzybowy, i oczywiście ciastka. Nazwij je!
TibiaRP: Brzmi... apetycznie...
Maryza: Taa, zastanawiam się, czy ser, który trzymam nie jest za duży.
TibiaRP: Słyszałeś, iż sprzedajesz swoją specjalną książkę kucharską.
Maryza: Prawda. Za kilka złotych monet możesz ją posiadać. Zawarte są w niej wszystkie najlepsze przepisy krasnoludzkiej rasy, przekazywane z pokolenia na pokolenie.
TibiaRP: Na wszelki wypadek można kupić!
Maryza: Proszę bardzo! <daje książkę, zabierając sakwę złota>
TibiaRP: Dziękuję bardzo! <wertuje przepisy i rzuca książkę na stół> Jak do cholery można jeść takie potrawy?!
Maryza: Kpina z naszych przodków?! <podnosi toporek>
TibiaRP: Daj spokój!
Maryza: <odkłada>
TibiaRP: Ups! E-ee, dziękkuję za wywiaddy! Żegnam! <odbiega>
Jimbim: Dziwni sÄ… ci orkowie...
Maryza: Kochanie, myślmy racjonalnie, to nie bił ork. Definitywnie troll.
Jimbim: To jest to! Troll! Nie spostrzegłem tego wcześniej, a to było tak oczywiste!
Maryza i Jimbim: Mówisz do mnie?
TibiaRP: Oh, myślałem, że przeprowadzę wywiad z wami w tym samym czasie.
Maryza i Jimbim: Mówisz do mnie?
TibiaRP: Hmm, tak i nie. Mówię do was OBYDWU.
Maryza i Jimbim: Mówisz do mnie?
TibiaRP: ...<wzdycha> Witaj Jimbim!
Jimbim: Witaj w Jolly Axeman! Chcesz flachÄ™ browaru?
TibiaRP: Nie, dziękuję. Myślę nad przeprowadzeniem wywiadu z wami dla TibiaRP. Poświęcisz czas dla mnie?
Jimbim: Hmm, przypuszczam, że tak... biznes jest teraz tak spokojny.
TibiaRP: Możesz powiedzieć co robisz w tej tawernie?
Jimbim: Prowadzę Jolly Axemana z moją żoną, Maryzą. Ja obsługuję, zaś ona smaży. Może teraz chcesz wielki kufel piwska?
TibiaRP: Um, wolę nie. Wolę nie pić w czasie pracy.
Jimbim: Nonsens! Musisz coś zamówić!
TibiaRP: No więc, poproszę szklankę wody.
Jimbim: Wodę?! Huh, wy orkowie jesteście porąbaną rasą...
TibiaRP: Orkiem? Ja jestem czło...
Jimbim: No dobra, masz swojÄ… wodÄ™, orku.
TibiaRP: Ale tutaj widzę drugiego krasnoluda, mężczyznę. Powiedziałeś, iż prowadzisz Jolly ze swoją żoną.
Jimbim: Mężczyzną?! Moja żona?! A teraz spójrz, nie jestem zainteresowany takim biznesem.
TibiaRP: Zatem, on, znaczy się ona, to twoja żona? Czy ooona ma brodę?
Jimbim: Ano, ma. Im większa tym lepsza. Jestem szczęściarzem, bo nie każda kobieta ma taką brodę, jaką ma moja.
TibiaRP: Każda krasnoludka ma brodę?
Jimbim: Oczywiście! Czy to nie jest to samo co dla Minotaurów?
TibiaRP: Minotaurów?
Jimbim: Jakiś ja głupi! Przepraszam, orku.
TibiaRP: Lecimy dalej, Jimbim! Dziękuję za wszystko.
Jimbim: Następnym razem zamów piwo!
TibiaRP: Zobaczymy. Witaj Maryzo!
Maryza: Witaj witaj, usiądź proszę! Mogę cię zainteresować stekiem ze smoka?
TibiaRP: Nie, dziękuję. Chciałbym przeprowadzić wywiad z tobą, jestem reporterem z TibiaRP.
Maryza: Okej, może się zmieścimy w czasie.
TibiaRP: Na poczÄ…tek, co robisz w Jolly Axemanie?
Maryza: Przyrządzam grzyby, grzybowe ciasta, grzybową sałatkę, ser robiony z grzybów, mus grzybowy, i oczywiście ciastka. Nazwij je!
TibiaRP: Brzmi... apetycznie...
Maryza: Taa, zastanawiam się, czy ser, który trzymam nie jest za duży.
TibiaRP: Słyszałeś, iż sprzedajesz swoją specjalną książkę kucharską.
Maryza: Prawda. Za kilka złotych monet możesz ją posiadać. Zawarte są w niej wszystkie najlepsze przepisy krasnoludzkiej rasy, przekazywane z pokolenia na pokolenie.
TibiaRP: Na wszelki wypadek można kupić!
Maryza: Proszę bardzo! <daje książkę, zabierając sakwę złota>
TibiaRP: Dziękuję bardzo! <wertuje przepisy i rzuca książkę na stół> Jak do cholery można jeść takie potrawy?!
Maryza: Kpina z naszych przodków?! <podnosi toporek>
TibiaRP: Daj spokój!
Maryza: <odkłada>
TibiaRP: Ups! E-ee, dziękkuję za wywiaddy! Żegnam! <odbiega>
Jimbim: Dziwni sÄ… ci orkowie...
Maryza: Kochanie, myślmy racjonalnie, to nie bił ork. Definitywnie troll.
Jimbim: To jest to! Troll! Nie spostrzegłem tego wcześniej, a to było tak oczywiste!
Oryginał znajduje się na TibiaRp.com
