Artyku艂y

Jeste艣 tutaj: hunted.pl » artyku艂y » Nowe horyzonty

Zapewne wielu z Was pami臋ta Amaro de Quester'a, odwa偶nego podr贸偶nika, kt贸ry kocha zwiedza膰 Tibijskie krainy.
Rok temu odwiedzi艂 nasze biuro w Regensburgu by przeprowadzi膰 wywiad z zespo艂em odpowiadaj膮cym za questy, lecz 艣lad po nim zagin膮艂...

Wczoraj, zakapturzony, odziany w zu偶yte 艂achy listonosz, wpad艂 do naszego biura. Bez s艂贸w wr臋czy艂 nam na wp贸艂 rozdarta kopert臋, po czym znik艂 szybciej, ni偶 sie pojawi艂. Byli艣my zmieszani t膮 sytuacj膮, ale kopert臋 otwierali艣my pe艂ni ekscytacji. Znale藕li艣my pognieciony list, kt贸ry by艂 pokryty dziwnymi, czarnymi plamami, kt贸re si臋 odsun臋艂y, gdy dotkn臋li艣my listu.
Nawet przy rozmazanym atramencie poznali艣my, iz by艂o to pismo Amaro. Gdy czytali艣my, oczy nam ros艂y, serca bi艂y coraz szybciej, dreszcze powodowane strachem przebiega艂y przez nasze kr臋gos艂upy. Nawet teraz jeste艣my roztrz臋sieni przez wie艣ci, kt贸re nas dosz艂y. Nie chcemy zatrzymywa膰 wiadomo艣ci, kt贸ra zosta艂a nam przekazana, wi臋c je艣li pozwolicie...

Moi drodzy przyjaciele,
min臋艂o wiele czasu od naszej ostatniej rozmowy. Wiecie, i偶 preferuj臋 samotno艣膰 i kontemplacje podczas podr贸偶owania po bezdro偶ach.
Ale tym razem, jest inaczej... Widzia艂em rzeczy, o kt贸rych nawet nie 艣nili艣cie... Ci膮gle si臋 trz臋s臋, ledwo pisz臋 ten list. Ciemno艣膰 powali艂a mnie, co艣 z艂ego i przera偶aj膮cego jest ci膮gle w mojej g艂owie. Ale pisanie do was w jakim艣 stopniu oczyszcza moj膮 dusz臋, wi臋c prosz臋, dajcie mi mo偶liwo艣膰 opisania wam w jaki spos贸b zosta艂em doprowadzony do tego stanu umys艂owego.

Gdzie zacz膮艂em? Tak, tak, kilka tygodni temu zatrzyma艂em si臋 w Kazordoon aby odwiedzi膰 starego kamrata. Gdy nasta艂 wiecz贸r, opowiedzia艂 mi o nowych 艂odziach parowych i wyprawie krasnolud贸w na tereny oddalone wiele kilometr贸w od Kazordoon. G艂臋boko pod ziemi膮, mieli plany podziemnych rzek i kiedy szukali nowych kopal艅, jeden ze statk贸w odkry艂 nietkni臋te z艂o偶a rzadkich rud minera艂贸w.
Za艂o偶yli tam pierwsz膮 siedzib臋, zwan膮 "Farmine", ale czasy s膮 ci臋偶kie a zasoby ograniczone, wi臋c zwo艂ali oni zesp贸艂 wsparcia by utrzyma艂 baz臋. Wi臋cej, przyjaciele, 偶e ja, Amaro, podr贸偶nik, nie mog艂em oprze膰 si臋 tak kusz膮cej ofercie.
M贸j przyjaciel szybko mnie pokierowa艂 i po kilku godzinach snu by艂em gotowy, by zacz膮膰 karier臋 w "Farmine". Ale to co zasta艂em nie zgadza艂o si臋 z moimi wyobra偶eniami. Tylko kilku umi臋艣nionych krasnolud贸w pracowa艂o ca艂ymi dniami, z ma艂膮 ilo艣ci膮 jedzenia, picia, wszystkiego... Powitali mnie krasnoludzkim zwyczajem, a ich przyw贸dca, Ongulf, nie raczy艂 mnie zapyta膰 o pomoc. Krasnoludy wybudowali ju偶 windy, prowadz膮ce na powierzchnie, ale znajdowa艂y si臋 w 艣rodku g贸r. Gdy nie m贸g艂 znale藕膰 krasnoluda, wys艂a艂 mnie w g贸ry...

Dalej pami臋tam widok ze szczyt贸w g贸r... to na zawsze zosta艂o zapisane w mojej ja藕ni. Przede mn膮 rozci膮ga艂 si臋 kontynent, kt贸rego nigdy nie zwiedzi艂em pieszo... Widzia艂em wielkie stepy, suche i spierzchni臋te gleby, ro艣liny, zwierz臋ta, kt贸rych nigdy nie mia艂em okazji zobaczy膰... Daleko na horyzoncie ujrza艂em szczyty lodowych g贸r, kt贸re p艂on臋艂y czerwonym 艣wiat艂em s艂o艅ca. Wygl膮da艂o to niczym pr贸ba stopienia lodu przez smoka swym oddechem. "Smocze szczyty" powiedzia艂em sam do siebie. Grupy wielkich ptak贸w okr膮偶a艂y wierzcho艂ki g贸r.
Wygl膮da艂y wspaniale i my艣la艂em, i偶 s膮 to smocze istoty. Ci膮gle nie wiem, wi臋c zostawi臋 to dla swej wyobra藕ni, drodzy przyjaciele. Ale pi臋kno tej chwili nie ma ko艅ca. Im d艂u偶ej wpatrywa艂em si臋 w te szczyty oblane s艂o艅cem, tym bardziej co艣 z艂ego przeszywa艂o mi ko艣ci. Zacz膮艂em si臋 trz膮艣膰 i czu艂em ucisk w gardle, jakby kto艣 mnie pr贸bowa艂 udusi膰. Czarna moc... oblewa艂a t臋 okolic臋 niczym smo艂a. Zdecydowa艂em si臋 na znalezienie jak najszybszej drogi powrotnej. Poczeka艂em do 艣witu, i po kilku godzinach wspinaczki dosta艂em si臋 na zakurzony l膮d. Wiem, i偶 powinienem wr贸ci膰 do krasnolud贸w, ale by艂em zbyt ciekawy nowego kontynentu pe艂nego niebezpiecze艅stw.

Zacz膮艂em badanie nowego terenu. Mia艂em nadzieje odnale藕膰 jakie艣 miasto lub wiosk臋, wi臋c poczu艂em ulg臋 na widok paru budynk贸w w oddali. Jednak wszystko co znalaz艂em to ruiny. Mimo, i偶 by艂o w fatalnym stanie, to elegancka architektura zaimponowa艂a mi. Budynki by艂y pokryte ornamentami i dekoracjami w kszta艂cie smok贸w i w臋偶y. Gdziekolwiek nie spojrza艂em da艂o rozpozna膰 si臋 elementy kultury Jaszczur贸w. Nie mniej miasto nie wygl膮da艂o na opuszczone. Zawalone dachy by艂y naprawione sk贸r膮 i futrem, znalaz艂em r贸wnie偶 prowizoryczne maty, oraz reklamy wojenne z symbolami, kt贸re ju偶 kiedy艣 widzia艂em, jednak nie mog臋 sobie przypomnie膰 gdzie. Nagle us艂ysza艂em odg艂osy wojny, a w oddali zobaczy艂em chmur臋 kurzu, kt贸ra zbli偶a艂a si臋 w moim kierunku. Zapanowa艂 mn膮 strach, wi臋c zacz膮艂em ucieka膰 najszybciej jak mog艂em. Stepy nie oferowa艂y dobrego schronienia, wi臋c uda艂em si臋 na zach贸d, szukaj膮c os艂ony w postaci wysokich traw.




Fortuna zaprowadzi艂a mnie do miasta, kt贸re le偶y teraz przede mn膮. Zdaje si臋, 偶e rozegra艂a si臋 tutaj bitwa. Mo偶e horda, przed kt贸ra uciek艂em chcia艂a zdoby膰 to miasto? By艂o chronione przez grube barykady, wi臋c nie odwa偶y艂em si臋 prosi膰 o wej艣cie. Szuka艂em miejsca odpowiedniego do odpoczynku z dobrym widokiem na miasto. Jaszczurza architektura przypomina艂a mi ruiny, kt贸re widzia艂em ju偶 kiedy艣 w znacznie lepszym stanie. Wie偶e i 艣wi膮tynie by艂y drobne, ale solidne co 艣wiadczy艂o o zaawansowanej kulturze. Jaka rasa mog艂a tutaj 偶y膰? Jaszczury? Rozmy艣laj膮c o jaszczurach zamieszkuj膮cych okolice Port Hope, nie mog艂em w to uwierzy膰. Co o tym s膮dzicie przyjaciele? Czy to mo偶liwe, 偶e istnieje inna, bardziej zaawansowana rasa Jaszczur贸w? Nawet je艣li to prawda, to w jaki spos贸b zdobyli tak膮 wiedz臋 i takie bogactwo? Tak wiele pyta艅???

Gdy zacz膮艂em bada膰 okolice, zauwa偶y艂em dziwne czarne ka艂u偶e. Najpierw moja ucieczka przed nieznan膮 hord膮, potem to wspania艂e miasto tak mnie wci膮gn臋艂o, 偶e omin膮艂em r贸偶nic臋 mi臋dzy ro艣linami a traw膮, kt贸re w tym miejscu nie by艂y tak pi臋kne jak te kt贸re widzia艂em z g贸ry. Tutaj wygl膮da艂y na zgni艂e. Zbli偶y艂em si臋 do jednej z tych dziwnych ka艂u偶 i okropny zapach wype艂nij m贸j nos. Ka艂u偶a zdawa艂a by膰 si臋 ran膮 ziemi i ta czarna przypominaj膮ca olej substancja musia艂a by膰 powodem zniszczenia ro艣linno艣ci wok贸艂. Zapach by艂 nie do zniesienia, wi臋c wr贸ci艂em do mojej kryj贸wki.

Inny podr贸偶nik rozpali艂 ognisko, wi臋c przysiad艂em obok niego. Zacz膮艂em rozmow臋, ale teraz chc臋, aby moja ciekawo艣膰 by艂a mniejsza. On wie co kryje si臋 za Dragonblaze Peaks, poniewa偶 tam by艂 i widzia艂 wszystko na w艂asne oczy. Wszystko co mi powiedzia艂 sprawi艂o, 偶e wr贸ci艂y moje wspomnienia ze szczytu g贸r, kiedy ciemne si艂y zaw艂adn臋艂y moj膮 dusz膮. Ale wy jeste艣cie daleko i wiem, 偶e was to te偶 interesuje. Nie wiem czy uda mi si臋 powr贸ci膰 z tej wyprawy, wi臋c pozw贸lcie, 偶e podziel臋 si臋 z Wami moj膮 nowo nabyt膮 wiedz膮.

Ta kraina zwie si臋 Zao od jej mieszka艅c贸w i czarnej oleistej substancji p艂yn膮cej w jej grubych 偶y艂ach. Ro艣liny, owady, a nawet ma艂e zwierz臋ta, kt贸re wystawione s膮 na jej wp艂yw zbyt d艂ugo, umieraj膮 i zmieniaj膮 si臋 w zgni艂e potwory, tylko po to, aby istnie膰 jako wstr臋tne abominacje. Mo偶emy sobie tylko wyobrazi膰 jaki ma to wp艂yw na wi臋ksze istoty??? albo ludzi. Ale sk膮d si臋 to wzi臋艂o. Moje spojrzenie ponownie pow臋drowa艂o na szczyt Dragonblaze Peaks gdy podr贸偶nik opowiedzia艂 mi, o cieniu opadaj膮cym na t臋 krain臋. Wyja艣ni艂 mi, 偶e odpowiedzi na moje pytania s膮 za tymi g贸rami i ostrzeg艂 mnie przed???


I tutaj nie mogli艣my odczyta膰 dalszej cz臋艣ci. Wielka czarna plama zakrywa艂a dalsz膮 cz臋艣膰 listu. Co si臋 sta艂o z Amaro? Boimy si臋 o niego i mamy nadzieje, 偶e ju偶 nied艂ugo do nas napisze. Ale r贸wnie偶 chcieliby艣my dowiedzie膰 si臋 wi臋cej o tych terenach, a wy Tibijczycy? Nie b贸jcie si臋 podzieli膰 si臋 z nami swoimi przemy艣leniami na forum, kt贸ry zostanie otwarty 16 listopada w poniedzia艂ek. Aby uzyska膰 wi臋cej zdj臋膰 zalecamy uda膰 si臋 na nasze wspierane i promowane strony fanowskie.
Odkryjcie prawd臋!
Wasi Community Managers!


Praca powsta艂a przy udziale Juzka Masarza oraz Ghoost Assasina

艢wiaty podgl膮dowe 2012-05-12 11:39
Znajd藕 sw贸j kolor! 2012-02-10 20:46
 

poradniki